Wspomnienia zamknięte w hashtagu

#TBT, czyli „throwback thursday” to obecnie jeden z najpopularniejszych hashtagów w mediach społecznościowych prowadzonych zwłaszcza za zachodnią granicą. Jego fenomen polega na wykorzystaniu sentymentu w relacjach z internautami. W jaki sposób? W każdy czwartek, użytkownicy portali takich jak Instagram czy Twitter publikują nostalgiczne, poruszające zdjęcia.

Moda na hashtag #TBT to doskonała okazja dla marek do pokazania prywatnej strony, do otwarcia się na publiczność i nawiązania z nią trwałej relacji bazującej na emocjach. Okazuje się, że stare fotografie z wakacji, odkurzone fotografie założycieli lub inne migawki z przeszłości są doskonałym sposobem do wzbudzenie pozytywnych skojarzeń związanych z marką i produktem. Ponad to, znak drogowy Internetu, popularnie nazwany hashtagiem, sprawia, iż opublikowana przez nas informacja nie ginie bez pamięci w gąszczu sieci, a jest możliwa do odszukania, przez każdego, kto jest potencjalnie zainteresowany tematem. Moda na poszczególne hashtagi sprzyja zatem szeroko zakrojonej promocji w Internecie.

Nie należy jednak zapominać, iż pomimo wzrostu popularności poszczególnych kanałów social media, w dalszym ciągu najwyższą aktywność wśród takowych portali przejawiają młodsi użytkownicymówi Kamila Szwagiel, Project Manager GRUPA 365NET – W przypadku profesjonalnych komunikatów, skierowanych zwłaszcza dla dojrzałej publiczności, warto zastanowić się nad roztropnym opisywaniem poszczególnych fotografii. Świadome i twórcze wykorzystanie pojedynczego hashtagu to jedyna droga do pozyskania szczerej sympatii, bazującej nie na chwilowej modzie panującej w Internecie, a zaufaniu do promowanej marki – dodaje.

Marketingowcy w dalszym ciągu próbują ustalić zatem najlepszy sposób do wdrożenia hashtagów do ich ogólnej strategii promocyjnej. Najważniejszym z nich jest spójność pomiędzy wszystkimi kanałami, ponieważ pojedynczy hashtag może połączyć wszystkie wiadomości marki. Ponadto, konsekwencja w przekazie pomoże maksymalizować zaangażowanie fanów oraz zasięg pojedynczych postów. Warto również pomyśleć nad wprowadzeniem unikalnego znaku, który będzie stanowić odzwierciedlenie marki. Nazwa takiego hashtagu powinna być krótka, prosta i chwytliwa. Ostatecznie, to użytkownicy mają z niego korzystać, a więc musi on łatwo zapadać w pamięć.

Osobną, aczkolwiek ważną kwestią jest promowanie własnych inicjatyw. Markowe hashtagi można śmiało łączyć z innymi cyfrowymi działaniami marketingowymi – komentuje Kamila Szwagiel, Project Manager GRUPA 365NET. Nie należy zapominać również o monitorowaniu rozmów prowadzonych wokół danych hashtagów. Pomoże to w ocenie skuteczności kampanii. Na koniec pozostaje kwestia umiaru. Ta pozostaje bez zmian. Pamiętajmy - co za dużo, to nie zdrowo.


dostarczył infoWire.pl
Źródło GRUPA 365 NET. Dostarczył netPR.pl
Authors
Top